top of page

Moje ciało jest i kropka.

  • Zdjęcie autora: Weronika Ucińska
    Weronika Ucińska
  • 13 godzin temu
  • 6 minut(y) czytania

Dlaczego ciało powinno być przede wszystkim funkcjonalne.


Niestety nadal żyjemy w świecie, w którym wmawia się kobietom, że ich największą wartością jest piękny wygląd. Wizerunek kreowany przez koncerny kosmetyczne, kliniki urody, jest puszczany w świat dzięki reklamom, programom rozrywkowym

czy social media. To sprawia, że kobiety czują się w obowiązku, by sprostać wymogom narzucanym przez kulturę. Za tym ciągną się lęki, depresja lub zaburzenia odżywiania.


Jeżeli kiedykolwiek wahałaś się, czy nie zostać w domu, zamiast wyjść na ważne wydarzenie, bo uznałaś, że źle wyglądasz, jeśli nie mogłaś skupić się na spotkaniu,

bo porównywałaś się z inną z uczestniczek lub nie pamiętasz już dnia, kiedy wyszłaś

w miejsce publiczne bez makijażu, to znaczy, że Ciebie też dotknęła presja kulturowa.



Dziewczynki zaczynają myśleć o idealnym wyglądzie w szokująco młodym wieku. 


34% pięciolatek przynajmniej czasami świadomie ogranicza ilość spożywanego jedzenia, a 28% twierdzi, że chce wyglądać jak panie w filmach i w telewizji.


Widzą, jak mama przegląda się w lustrze i narzeka na swoje zmarszczki na czole, duże uda czy cellulit. A przecież dzieci w tym wieku uczą się najwięcej przez obserwację. Jednak nie powinno nas to dziwić, bo te same mamy po prostu nie przerwały jeszcze spirali, która ciągnie się od pokoleń. Ale to jeszcze nie wszystko

w kwestii statystyk;


40% dziewczynek w wieku 5-9 lat twierdzi, że chciałoby wyglądać szczuplej,

a 30% trzecioklasistek przyznaje, że bez przerwy martwi się, że będą grube.


Jak emocjonalnie opisała to Caitlyn Siehl w swoim wierszu:


“kiedy twoja córeczka

spyta cię, czy jest ładna

serce pęknie ci jak kieliszek

upuszczony na parkiet

część ciebie zapragnie powiedzieć

ależ oczywiście, nigdy w to nie wątp

a inna część

ta, która szarpie cię

od środka

zapragnie chwycić ją za ramiona

wpatrywać się w studnie jej oczu

aż odwzajemnią spojrzenie

i powiedzieć

nie musisz taka być, jeśli nie chcesz

nie takie jest twoje zadanie.”



Nic nie uzasadnia piętnowania kobiecego ciała.


Dzień po tym, jak Catherine, księżna Cambridge, urodziła pierwsze dziecko, brytyjska prasa brukowa rozpisywała się, jak może zgubić pociążowe kilogramy i wrócić do formy. Po narodzinach drugiego dziecka była powszechnie krytykowana, ponieważ wyglądała za dobrze. Dziennikarze i komentatorzy zarzucali jej, że krzywdzi inne matki, pokazując się krótko po porodzie, w pełnym makijażu, z ułożonymi włosami.


Kiedy Caitlyn Jenner ujawniła, że jest kobietą transpłciową, na Twitterze poza gratulacjami czy jadowitymi komentarzami większość uwag koncentrowała się na wyglądzie. Niemal wszyscy komentujący w mediach poczuli potrzebę wypowiedzenia się na temat jej ciała. Rozmowy zdominowały pytania o to, czy jest mniej, czy bardziej atrakcyjna niż inne kobiety. Kiedy była mężczyzną, w większości omawiano jego osiągnięcia sportowe i wyniki w biznesie, jednak po zmianie tożsamości, praktycznie każda rozmowa krążyła wokół jej wyglądu.


To pokazuje, że kobiece ciało – niezależnie od statusu, wieku czy historii – niemal automatycznie staje się przestrzenią publicznej oceny.


Nadmierne skupianie uwagi na ciele przysłania nam inne ważne obszary. W kilku badaniach wywołano samouprzedmiotowienie (to sytuacja, w której zaczynamy patrzeć na siebie oczami obserwatora, jak na obiekt do oceny) w warunkach laboratoryjnych, prosząc kobiety o przymierzenie kostiumu kąpielowego w pokoju, w którym nie było nikogo innego, za to znajdowało się lustro. W przypadku większości pań samo wkładanie stroju wystarczyło, żeby skupić ich uwagę na wymiarach i sylwetce. Jednak, co istotniejsze w jednym z badań, trafnie zatytułowanym “That Swimsuit Becomes You”, wykazano, że prosta czynność przymierzania spowodowała obniżenie wyników na teście z matematyki. W innym badaniu na ten temat “Body on My Mind”, ustalono zgodnie z przewidywaniami, że przymierzenie kostiumu wywołuje wstyd związany z własnym ciałem. W dodatku jeszcze dziesięć minut później, kiedy kobiety były już ponownie ubrane, nadal myślały o swoim wyglądzie.


Szukając dowodów na to, że jesteś “gruba”, znajdziesz je.


W przypadku wszystkich form kontrolowania figury, ich wynik w dużym stopniu zależy od tego, jak wygląda. Jeżeli analizuje się szczegółowo określone aspekty wyglądu, pewne skazy, które normalnie nie zostałyby zauważone, stają się bardzo wyraźne i raz dostrzeżone, nie idą w zapomnienie i nie mogą zostać zignorowane. Nawet najatrakcyjniejsze osoby znalazłyby jakieś wady, gdyby ich szukały.


Drobiazgowość oceny może wyolbrzymiać drobne defekty. Przykładowo osoby z arachnofobią mają tendencję, by myśleć, że pająki są większe, niż naprawdę. Jest tak dlatego, że kiedy patrzą na pająki, skupiają się tylko na nich i ich odstraszających cechach, a nie na otoczeniu. W rezultacie tracą punkt odniesienia w zakresie skali i rozmiaru. Innym przykładem jest to, co się dzieje, kiedy patrzy się na jakąś skazę na skórze.


Na jednej z terapii grupowych dla kobiet z chorobą otyłościową, uczestniczki wykonywały ćwiczenie polegające na dokończeniu zdania “Moje ciało jest…”. Oczywiście w pierwszej kolejności po kropkach pojawiły się same wady. Jednak w pewnym momencie jedna z kobiet, powiedziała podwyższonym głosem do swojej koleżanki “Popatrz, co Twoje ciało dla Ciebie robi, zabiera Cię w różne piękne miejsca, możesz tymi rękoma przytulić drugiego człowieka”. Ciało robi dla nas tyle funkcjonalnych rzeczy, a co gdyby po tym zdaniu postawić po prostu kropkę? Moje ciało jest i kropka. Co ciekawe, kilka uczestniczek po tych warsztatach wytatułowało sobie kropkę na tych częściach ciała, które traktowały jako swoje największe kompleksy.


Negatywne konsekwencje kontrolowania swojego ciała.


Zaburzenia odżywiania to proces. Początkowo przychodzi jako cichy przyjaciel, żeby później zagarnąć dla siebie każdy obszar życia. W doskonały sposób pokazuje to książka “Moja przyjaciółka Nore”, gdzie anoreksja przedstawiona jest na początku jako sprzymierzeniec na trudności, z którymi spotyka się główna bohaterka, jednak to ma swoją cenę. Fundamenty, które stoją za tą chorobą to między innymi:


  • tłumione i niewyrażone emocje,

  • utrata poczucia bezpieczeństwa,

  • perfekcjonizm,

  • krytyk wewnętrzny,

  • presja,

  • porównywanie się,

  • kult ciała,

  • czy relacje z rodziną.


Kontrolowanie figury u osób z zaburzeniami odżywiania zwykle obejmuje wielokrotne analizowanie tych aspektów wyglądu, z których są niezadowoleni. To prowadzi do podtrzymywania braku zadowolenia z własnego ciała, ponieważ utrzymuje nadmierną koncentrację na obawach z nim związanych, kosztem myśli o innych sferach życia.


Oddaj ciału to, na co zasługuje.

Jakie kroki możesz zrobić dla siebie i swojego ciała w stronę zdrowej relacji?


  1. Doceń wszystko to, co Twoje ciało może zrobić.


  2. Zachowaj listę kilku rzeczy, które w sobie lubisz, co nie jest związane z tym, jak wyglądasz, czytaj tę listę często i dodawaj do niej nowe punkty, gdy dowiesz się

  3. o sobie więcej.


  4. Przypominaj sobie, że “prawdziwe piękno” nie jest czymś powierzchownym, jest stanem umysłu, a nie stanem ciała.


  5. Miej holistyczny obraz siebie. Spójrz na siebie całą, nie koncentruj się na konkretnych partiach ciała.


  6. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Łatwiej jest czuć się dobrze ze sobą i ze swoim ciałem, gdy przebywasz w towarzystwie osób, które Cię wspierają i lubią za to, jaka jesteś.


  7. Ucisz w sobie głosy, które mówią, że Twoje ciało nie jest “właściwe”.


  8. Noś wygodne dla siebie ubrania, które sprawią, że poczujesz się dobrze w swoim ciele. Pracuj ze swoim ciałem, a nie przeciw niemu.


  9. Zostań krytycznym widzem wiadomości w mass mediach i mediach społecznościowych. Zwróć uwagę na obrazy, slogany lub postawy, które sprawiają, że czujesz się źle ze sobą albo ze swoim ciałem.


  10. Zrób coś przyjemnego dla siebie. Coś, co pozwoli pokazać Twojemu ciału, że je doceniasz. Weź kąpiel, zdrzemnij się, znajdź spokojne miejsce, gdzie możesz się zrelaksować.


  11. Wykorzystaj czas i energię, którą miałabyś poświęcić na martwienie się o jedzenie, kalorie i masę ciała na to, aby komuś pomóc. Czasami wyciągnięcie pomocnej dłoni może pomóc poczuć się lepiej i dokonać pozytywnych zmian w naszym świecie.


A przede wszystkim dzisiaj zadaj sobie te trzy pytania:

  • Za co dziś podziękujesz swojemu ciału?

  • Co Twoje ciało robi dla Ciebie dobrego?

  • Jak dbasz o swoje ciało?




Bibliografia:
  1. Buraczek, J. (2025). Zaburzenia odżywiania. Mamania.

  2. Damiano, S. R., Paxton, S. J., Wertheim, E. H., McLean, S. A., & Gregg, K. J. (2015). Dietary restraint of 5-year-old girls: Associations with internalization of the thin ideal and maternal, media, and peer influences. International Journal of Eating Disorders, 48(8), 1166–1169.

  3. Dohnt, H., & Tiggemann, M. (2006). The contribution of peer and media influences to the development of body satisfaction and self-esteem in young girls: A prospective study. Developmental Psychology, 42(5), 929–936.

  4. Engeln, R. (2018). Obsesja piękna: Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety. Znak Literanova.

  5. Fredrickson, B. L., Roberts, T. A., Noll, S. M., Quinn, D. M., & Twenge, J. M. (1998). That swimsuit becomes you: Sex differences in self-objectification, restrained eating, and math performance. Journal of Personality and Social Psychology, 75(1), 269–284.

  6. Pavón Rymer-Rythén, E. K. (2023). Moja przyjaciółka Nore. Feeria Young.

  7. Quinn, D. M., Kallen, R. W., & Cathey, C. (2006). Body on my mind: The lingering effect of state self-objectification on performance. Psychology of Women Quarterly, 30(1), 59–64.

Komentarze


Komentowanie tego posta nie jest już dostępne. Skontaktuj się z właścicielem strony, aby uzyskać więcej informacji.
bottom of page